Marketing

Dobry wizerunek czy wizerunkowy strzał w kolano?

Tym wpisem – możliwe, że włożę kij w mrowisko, jednak czytając wiadomości o tym co się dzieje dziś w pewnej sieci marketów w Polsce – włos mi się na głowie zjeżył

Lidl i Witchen – małżeństwo doskonałe?

Już kilka dni temu w reklamach usłyszałam zapowiedzi, że w sieci marketów Lidl zakupić będzie można torebki skórzane pewnego znanego producenta – kojarzonego raczej z wyższą półką – firmy Witchen. Pomyślałam sobie „ups – ciekawe, co z tego wyniknie?” Ale co z tego wyniknąć może?

Szaleństwo sprzedażowe

Dziś szaleństwo, media się prześcigają pokazując na zdjęciach i we filmikach – jak tabuny ludzi w szalonym pędzie stara się wyszarpać dla siebie choć jedną torebkę za 279zł… Nasuwają mi się dwa pytania – z punktu widzenia marketingu wydaje mi się istotne:

  • Czy Klient marki Witchen to taka osoba jak widać na filmikach?
  • Czy Klient tej marki zainteresowany jest kupowaniem wyrobów marki Witchen w miejscu, gdzie przy okazji może zaopatrzyć się w twarożek, chleb, ziemniaki i płyn do czyszczenia sanitariatów? Szczególnie zakładając, że w sklepie firmowym cena nie musi być wyższa…

Zdecydowanie włosy mi dęba stanęły. To wszystko dotyczy marki aspirującej do grona marek LUKSUSOWYCH!!

Z punktu widzenia konsumenta…

Jako konsument – markę Lidl odbieram jako wyższa – pośród innych marketów oczywiście. Może nie do końca premium, ale zdecydowanie wyżej niż inne markety, tudzież dyskonty. Markę Witchen odbierałam jako markę premium. Do dzisiaj. Za to może dzięki temu – chwilowemu, bądź nie – mariażowi – czy Lidl będzie starał się pozycjonować swoją markę już w grupie marek premium?

Bardzo chcę wierzyć, że to co się zadziało – szczególnie w związku z marką Witchen – to szczegółowo zaplanowana i celowa strategia producenta. Oczywiście, że takie działanie można wytłumaczyć, jednak na tą chwilę wygląda to jak niszczenie wypracowanej przez – wcale nie krótki czas – marki z półki wyższej i sprowadzanie jej o kilka klas niżej, by za chwilę mogła leżeć w kosztach obok chińszczyzny…

A profil Klienta – który jest w przypadku działań marketingowych tak istotny – trzeba będzie chyba mocno korygować… Ale… jest to tylko i wyłącznie moje odczucie… Chce wierzyć, że to było zaplanowane i przemyślane…

marketing, strategia, barka, biznes

Zdj. Fotolia