automotywacja

Motylom nie wolno podcinać skrzydeł…

Tak - PRZEPOCZWARZYŁAM SIĘ - w końcu przyszedł na to czas - z jednej strony, szkoda że tak późno, ale z drugiej - dobrze, że W KOŃCU DOJRZAŁAM. Zmiana... Przez lata byłam sobie jak kokon - a może nie - jak mrówka robotnica - w sumie motyl i mrówka nie mają ze sobą wiele wspólnego (o ile coś w ogóle), ale tak - cierpliwie czekałam na SWÓJ CZAS. Na moment, kiedy ktoś dostrzeże we mnie KOGOŚ WIĘCEJ niż tylko osobę, którą można obłożyć obowiązkami, z których znakomicie się wywiąże, bez konieczności kontroli i "prowadzenia za rączkę". Osobę, która będzie...

Read more...